Jakie branże dają wysoki zysk?

Spółki, które w celu pozyskania kapitału muszą się podzielić z inwestorem swoim zyskiem, mają ograniczone możliwości w odniesieniu do poziomu zysku. Wszystko zależy od zyskowności branży, w której funkcjonują, a także od jakości zarządzania daną spółką. Inną specyfiką charakteryzują się banki, a inną choćby branże budowlana czy deweloperska.


Wysoki zysk

Różne jest także podejście do możliwości pozyskiwania finansowania w zależności od branży. Mogą to być np. kredyty bankowe, obligacje korporacyjne, czy też pożyczki inwestycyjne.

Spółki coraz częściej korzystają z możliwości emitowania obligacji korporacyjnych, uzasadniając to tym, że jest to stabilniejsza i bardziej odporna na kryzysy forma pozyskania kapitału w porównaniu do kredytów bankowych. Z drugiej strony jest to korzystne dla inwestorów, gdyż koszty pośrednictwa między emitentem a inwestorem są niższe, niż przy relacjach bankowych działających na zasadzie lokata-kredyt. Niestety bywa i tak, że spółki miewają problem z terminowym spłacaniem swych zobowiązań (odsetek a nawet kapitału), dlatego tak ważne jest zabezpieczanie emitowanych obligacji na majątku spółki.

Niektóre branże wręcz muszą obyć się bez tradycyjnych kredytów bankowych ze względu na specyfikę tej działalności. Posiadają one duże możliwości do otrzymywania sporych zysków i choć ich działalność wiąże się z podwyższonym ryzykiem, to przy właściwym zarządzaniu ryzyko to jest relatywnie niskie w porównaniu do osiąganej stopy zwrotu. I z tego typu inwestycjami można zapoznać się w tej Galerii Świadomego Inwestora (o ile faktycznie uznam, że poziom ryzyka jest stosunkowo niski).

Banki, udzielając kredytów, mają już wkalkulowany odpowiedni poziom niespłacalności zobowiązań przez kredytobiorców, który szacuje się w okolicach 8-9% (w przypadku pożyczek społecznościowych uśredniony poziom w Kokos.pl wynosi 7,5%). Procedury bankowe w pewnym momencie uznają taki nie spłacany kredyt za „spisany na straty” i sprzedają go firmom windykacyjnym (najczęściej sprzedaje się całe pakiety takich długów). Z tego też powodu firmy windykacyjne same nie mogą być kredytowane pzez banki, a to z kolei prowadzi do potrzeby poszukiwania kapitału z innych źródeł. A są nimi (oprócz kapitału własnego spółki windykacyjnej) obligacje korporacyjne (najczęściej niezabezpieczone) oraz certyfikaty Zamkniętych Funduszy Inwestycyjnych. Jest to bardzo opłacalny i rozwojowy biznes. Banki mogą odsprzedawać długi za niewielką część ich wartości (np. 10-20%), wówczas firma windykacyjna może usiłować odzyskać jak największą część długu i już nawet przy uzyskaniu średniej spłacalności 20-40% wartości długu można oszacować jej zysk na poziomie 100%. Oczywiście poszczególne procedury rozłożone są w czasie i nie oznacza to zysku w stosunku rocznym, jednak praktyka pokazuje, że ta branża ma ogromny potencjał. Tego typu fundusze mamy w swej wyselekcjonowanej ofercie.

Druga zyskowna dziedzina również dotyczy branży finansowej. Obecnie bardzo dynamicznie rozwijają się spółki oferujące krótkoterminowe pożyczki na wysoki procent, tzw. chwilówki. Są to pożyczki na ogół na 15-30 dni i na niewielkie kwoty z przedziału od 500 do 2000 PLN. Zaletą takiej usługi z punktu widzenia pożyczkobiorcy jest fakt, iż często nie jest wymagana zdolność kredytowa, a wypłata następuje praktycznie natychmiast. Oczywiście specyfika działania niektórych spółek pozwala też oferować pożyczki na dłuższy termin i większe kwoty. Mechanizm funkcjonowania tej branży także uwzględnia pewien poziom niespłacalności, co przeciwdziała ryzyku utraty płynności i upadku spółki oferującej pożyczki. Firmy tego typu mogą mieć charakter lokalny, regionalny czy ogólnokrajowy (w tym oferując pożyczki przez internet). To kolejna branża, w której potrzebny jest duży kapitał obrotowy, a spółki nie mogą się finansować z kredytu bankowego. Oczywiście Komisja Nadzoru Finansowego ma prawo umieścić na swojej liście ostrzeżeń np. tego typu ofertę jako ryzykowną, nie mogą jednak prowadzić kontroli takiej spółki, bo komisja zajmuje się nadzorem banków. Z tego powodu są też prowadzone kontrole prokuratury oraz ABW, bowiem według KNF nie jest legalne udzielanie pożyczek, bazując na cudzym kapitale, którego nie nadzoruje sam KNF. Spółki mogą to robić wyłącznie z własnych środków lub z pozyskanych przez emisje obligacji. Dlatego w chwili obecnej nie posiadamy w ofercie tzw. pożyczek inwestycyjnych.

Są też i spółki, które zarabiają równie dużo, obracając towarem o wysokiej marży, przykładowo pośrednictwo na rynku warzyw, które w Polsce są tanie i da się na nich osiągnąć nawet ponad 100% zysku, a obrót kapitałem wykonywany jest wielokrotnie w ciągu roku. Podobnie bywa z elektroniką sprowadzaną z zagranicy I tacy właśnie przedsiębiorcy nie boją się brać pożyczek na wysoki procent. Niestety to zbyt drobne biznesy, aby nawiązywać z nimi długie relacje inwestorskie – lepiej już samemu poprowadzić taką działalność.

Świadomy inwestor powinien pamiętać, aby zapewnić sobie odpowiedni poziom dywersyfikacji. Ważna jest też ocena ryzyka w stosunku do oczekiwanych zysków, zwłaszcza w długim terminie. Jako przykład weźmy pod uwagę dwie oferty. Obligacje banku spółdzielczego (niezabezpieczone) z oprocentowaniem 8,3% brutto w skali roku. Porównajmy to do produktu lokacyjnego z oprocentowaniem 16,6 % brutto w skali roku (o ile uda się znaleźć taką ofertę – dane pochodzą z 2012 roku, kiedy wartość WIBOR wynosiła 5%). Dla uproszczenia ustalmy, że raz w roku dokonujemy kapitalizacji odsetek, płacąc wcześniej od nich podatek od zysków kapitałowych. Są to odpowiednio zyski roczne netto na poziomie 6,723% oraz 13,446%. Co prawda stosunek zysków z tych inwestycji wynosi 2 do 1, ale czy to musi oznaczać podwójnie większe ryzyko? Niekoniecznie! Co ważne, co roku możemy się z inwestycji wycofać. Jak jednak będzie wyglądał zysk netto po 10 latach każdej z inwestycji? W pierwszym przypadku otrzymamy 91,168% zysku (pamiętajmy też, aby potem urealnić zysk o inflację), w drugim natomiast aż 253,095%!

Wszystko to dzięki sile procentu składanego. Trzeba pamiętać, że ryzyko zawsze trzeba wkalkulować i dlatego zalecamy szeroką dywersyfikację, ale czyż perspektywa zysków nie wygląda na wartą podjęcia takiego wyzwania, gdy mamy do czynienia z pakietem ofert o wyższym oprocentowaniu, niż w przypadku cytowanych powyżej niezabezpieczonych obligacji banku spółdzielczego? I tu przychodzi nam z pomocą ciekawa oferta spółki Nobiles2, z której za naszym pośrednictwem każdy może skorzystać. Jest to specyficzna forma udzielania pożyczek społecznościowych z gwarancją odzyskania kapitału w przypadku zaprzestania spłacania rat przez nierzetelnego pożyczkobiorcę. Zysk średnio wynosi kilkanaście procent netto w skali roku!

Na pytanie, czy warto podjąć takie ryzyko, każdy świadomy inwestor powinien sam sobie odpowiedzieć i podjąć właściwą decyzję. Dotyczy to przykładowo Funduszu Wierzytelności – patrz dział Oferta Funduszy Inwestycyjnych.

Większość rzeczy, którymi się martwisz, nigdy się nie wydarzy” – Mark Twain.