Gdzie kupić obligacje korporacyjne – źródła wiedzy

Obligacje korporacyjne obarczone są ryzykiem inwestycyjnym, podobnie jak i akcje. Przy czym w przypadku akcji sytuacja jest zwykle bardziej płynna w odniesieniu do ceny i możliwości sprzedaży, rynek obligacji jest dużo płytszy i do tego bywa, że spółki emitujące obligacje nie wprowadzają ich do handlu na rynku Catalyst (a to utrudnia przedterminową odsprzedaż takich papierów).

Dlatego tak ważne jest, aby dość dobrze orientować się w sytuacji spółek, których papiery mamy zamiar nabyć lub już posiadamy. Na pierwszym miejscu powinniśmy stawiać bezpieczeństwo naszych środków, które jest ważniejsze od ewentualnych zysków. Z perspektywy lat i praktyki panującej w polskich realiach wiadomo, że spółki potrafią ubarwiać swoje wyniki finansowe, co jeszcze utrudnia realną próbę oceny ryzyka. Ponadto jest już sporo przykładów emitentów niewypłacalnych i zupełnie nie sprawdzają się zabezpieczenia, jakie wpisane są w treści dokumentów emisyjnych na wypadek niewypłacalności spółki (sądy przeciągają procedury latami lub odmawiają upadłości likwidacyjnej z braku wystarczającego majątu spółki – sąd za darmo pracował nie będzie i mało go interesuje dochodzenie sprawiedliwości – kto i z jakich powodów jest komuś winien pieniądze).

Skąd czerpać informacje na temat kondycji spółek, ryzyka inwestycyjnego oraz najnowszych emisji? Jeśli to spółka giełdowa, to w sieci nie powinno być problemu z odszukaniem jej raportów finansowych (sytuację odzwierciedla często wykres kursu spółki, który zwykle z wyprzedzeniem pokazuje niepokojące zdarzenia, które potem dopiero uwzględniane są przy cenie obligacji na rynku wtórnym). W pozostałych przypadkach trzeba szukać głębiej (tu nasz wcześniejszy wpis na temat poszukiwania bezpiecznych obligacji). W sieci jest trochę mniej lub bardziej profesjonalnych stron zajmujących się tematyką obligacji korporacyjnych, niektóre niestety znikają lub nie są aktualizowane, a bywa, że niektóre oferują płatny dostęp do treści.

Obligacje korporacyjne

Serwis Obligacje.pl jest chyba numerem 1 w Polsce, pojawia się w nim praktycznie każdego dnia roboczego po kilka wpisów z bieżącymi informacjami. Jest tam też wyszukiwarka obligacji z zestawem ważnych informacji (daty wypłaty odsetek, zakończenia trwania emisji, bieżące oprocentowanie itp.). Równie ważne dane tego typu uzyskamy, zaglądając do wykazu notowanych na Catalyst papierów.

Również sporo informacji pojawia się w serwisie Stochwach.pl (choć niektóre są płatne), darmowy za to jest tam dostęp do najlepszego forum o spółkach z Catalyst.

Na bardzo ciekawe analizy można się natknąć także na blogach, w tym na blogu Rynek obligacji, gdzie autor prezentuje rozważne podejście do obligacji. Bardziej ryzykowne podejście miał autor blogu Polak Potrafi 3, na którym często uznawał, że warto skupiać się na spółkach o w miarę wysokim oprocentowaniu po odpowiedniej analizie spółki (czasami sam takie analizy przedstawiał, oferował też dostęp do firm zajmujących się obsługą chętnych do kupna takich papierów) – kiedy zrobiło się gorąco z powodu sporej liczby spółek, które nie wykupiły obligacji – odciął się od tego rynku – co tylko potwierdza, że obligacje korporacyjne nie są łatwym tematem.

Są też i inne serwisy o charakterze opisowo-ofertowym (choć często nie wprost publikowane są oferty – gdy chodzi o emisje prywatne, bo tu obowiązują rygorystyczne przepisy zabraniające publicznego podawania informacji o parametrach rozpoczynającej się emisji). Przykładami serwisów mogą być: http://www.pib-obligacje.pl/, CorporateBonds.pl, obligacje-korporacyjne.com.pl. Jednak powoli wygasają tam pozytywne nastawienie i chęć promowania tego typu papierów. Być może coś się zmieni w 2017 roku z powodu powrotu inflacji po dość niespodziewanym okresie deflacji w Polsce i na świecie.