FAQ

Czym jest dywersyfikacja portfela?

To sposób na rozproszenie wszystkich środków, które mamy do zainwestowania, w różne inwestycje, najlepiej powierzając pewne kwoty wielu niepowiązanym ze sobą spółkom, bankom, czy też kupując akcje różnych branż. W zależności od poziomu ryzyka, jaki jesteśmy w stanie zaakceptować, należy tak dobierać inwestowane kwoty, aby zoptymalizować zysk przy w miarę przewidywalnym poziomie ryzyka np. niewypłacalności danej spółki.

Można przyjąć równomierny rozkład portfela, np. dokonując zakupu obligacji korporacyjnych 20 różnych spółek. Można także portfel podzielić nieproporcjonalnie na różne grupy aktywów, np. 40% na lokaty bankowe lub obligacje, 20% na akcje, 40% w różne formy inwestycji alternatywnych. 

Jak w praktyce zdywersyfikować ryzyko, dysponując skromnym portfelem?

Dobre oferty inwestycyjne często wymagają znaczącego wkładu, np. 10 000 PLN. Z drugiej jednak strony istnieje drobne lecz niezerowe ryzyko związane z wypłacalnością firmy, która zaoferowała nam atrakcyjne oprocentowanie. Zmniejszenie ryzyka możliwe jest dzięki dywersyfikacji, czyli rozłożeniu całego kapitału na kilka inwestycji. Co jednak zrobić, jeśli nie posiadamy na tyle dużej kwoty, aby zastosować ten mechanizm? Można spróbować zebrać własny klub inwestycyjny wśród grona przyjaciół i rodziny (w sposób sformalizowany lub jedynie na zasadzie umów wzajemnych).

Powiedzmy, że klub składać się będzie z 5 osób, a każda z nich wejdzie z równym udziałem wynoszącym 10 000 PLN. Każdy we własnym imieniu ulokuje swoje środki w jedną inwestycję na całą kwotę 10 000 PLN, co sprawia, że nie traci nad kapitałem kontroli, nie ma też zbędnych operacji z przelewaniem do wspólnego budżetu. Oczywiście każda z osób inwestuje w inną firmę, w ten sposób uzyskując dywersyfikację grupy.

W przypadku, gdyby któraś z inwestycji nie poszła po naszej myśli, to pozostali inwestorzy po zakończeniu swojej inwestycji zwracają po 20% kapitału i odsetek pechowemu inwestorowi. Jeśli przyjąć średni zysk 12% netto w skali roku z pozostałych 4 inwestycji, to każdy w tym przypadku poniósłby stratę 10,4% i tyle wynosi roczne ryzyko całkowitej utraty jednej z inwestycji. W praktyce np. w przypadku emitentów obligacji, którzy utracili płynność finansową, często po pewnym czasie odzyskuje się sporą część przeterminowanej inwestycji, zatem ryzyko praktyczne jest znacznie mniejsze od wyliczonego tu negatywnego scenariusza.

W przypadku bardziej prawdopodobnym, czyli gdy wszystko pójdzie zgodnie z planem, następuje zbilansowanie zysków. Czyli wylicza się średni zysk i osoby, które otrzymały wyższe odsetki od średniej, przekazują nadwyżkę tym, którzy mieli zysk niższy od średniej. Przy takich kwotach są to drobne sumy, więc można rozliczyć się nawet gotówkowo, aby uniknąć podwójnego opodatkowania, bowiem i tak każdy z inwestorów raz już odprowadza podatek od zysków kapitałowych, zatem jest to operacja jak najbardziej nie uszczuplająca budżetu państwa.

Czy wysoki procent musi oznaczać piramidę finansową?

A czy wiele cech legalnie działających firm i instytucji (np. ZUS) nie przypomina piramidy finansowej? W każdym przypadku istnieje możliwość zaistnienia upadłości spółki i utraty lub czasowego zamrożenia części zainwestowanych środków, mimo że założyciele i zarządzający spółką nie mają złej woli i nie planują z góry, że strategia doprowadzi do jej upadku.

Dlaczego tak często w opisach przewija się hasło ryzyka inwestycyjnego?

Bo zależy nam na tym, aby każdy potencjalny inwestor wiedział, że takie ryzyko istnieje, czyli żeby nie wybrał tylko jednego produktu inwestycyjnego, wkładając w niego cały swój majątek. Zależy nam na zadowoleniu klientów, aby ci stale chcieli z nami współpracować, a może się to udać tylko ze świadomymi inwestorami, którzy wiedzą, że nie chcemy za wszelką cenę ich naciągnąć na dany produkt.

Czym jest rynek Catalyst?

To odrębny dział Giełdy Papierów Wartościowych, który zajmuje się handlem będącymi w obiegu obligacjami (w tym obligacjami korporacyjnymi). Nie wszystkie jednak obligacje muszą być notowane na tym rynku, zależy to głównie od emitenta, czy ma zamiar ponieść dodatkowe koszty wprowadzenia swych obligacji na ten rynek giełdowy.

Czym jest WIBOR?

WIBOR jest wskaźnikiem określającym wysokość oprocentowania pożyczek na polskim rynku międzybankowym. Jego wartość ustalana jest raz dziennie przez grupę najważniejszych krajowych banków. Wskaźnik ten wyrażany jest w kilku kategoriach czasowych. Najpopularniejsze wśród inwestorów to WIBOR trzymiesięczny i sześciomiesięczny, często wykorzystywane np. przy okresowym ustalaniu zmiennego oprocentowania obligacji korporacyjnych.

Dlaczego w działach inwestycyjnych czasem nie są podawane nazwy firm?

Każdy potencjalny inwestor (po zapisaniu się do odpowiedniej dla działu subskrypcji) ma prawo zapoznania się z wzorem umowy inwestycyjnej, gdzie znajdują się wszelkie dane firmy, w której lokowane będą pieniądze. Brak nazwy na stronie www związany jest z tym, że z niektórymi firmami posiadamy indywidualnie wynegocjowane oferty i nie chcemy ułatwiać konkurencji skopiowania naszego pomysłu na prowadzenie działalności zarobkowej.

Mamy nadzieję, że każdy jest w stanie zrozumieć, że pośrednictwem finansowym nie zajmujemy się charytatywnie. Z drugiej jednak strony chcemy, aby klienci nie czuli się w żaden sposób wyzyskiwani, dlatego oferty tu dostępne nie są gorsze (czasami nawet lepsze), niż w przypadku skorzystania z usług firmy oferującej dany produkt z pominięciem naszego pośrednictwa.

Czy można otrzymać lepszą ofertę, kierując się bezpośrednio do firmy oferującej dany produkt?

Nie. Umowy pośrednictwa są tak skonstruowane, aby nie dało się klientowi indywidualnie uzyskać lepszego oprocentowania, gdy skontaktuje się bezpośrednio z firmą, w której chce ulokować swój kapitał.

Dlaczego nie posiadamy stacjonarnego biura?

Na co dzień właściciel Galerii Świadomego Inwestora zajmuje się nadzorem wielu biur oferujących usługi finansowe, ponadto nie widzimy potrzeby sztucznego powiększania kosztów naszej działalności. Podobnie wygląda choćby sprawa utrzymania tej strony, za którą nie ponosimy kosztów, dzięki udostępnieniu firmie zarządzającej stroną przestrzeni reklamowej. Tak wygląda współczesna strategia niskokosztowego prowadzenia działalności w XXI wieku, co jest korzystne dla klientów, których nie trzeba obciążać dodatkowymi kosztami naszej pracy.