Czy istnieją sposoby bezpiecznego inwestowania?

W chwili obecnej, gdy mamy do czynienia z ogólnoświatowym kryzysem finansów rozciągającym się w czasie, warto zastanowić się nad swoim kapitałem. Jak zabezpieczyć się przed utratą wartości swoich dóbr i możliwie bezpiecznie móc pomnażać posiadany kapitał?

Banki wydają się być odpowiednim miejscem do przechowywania i pomnażania naszych pieniędzy – dodajmy „wirtualnych pieniędzy”, bowiem najczęściej jest to jedynie elektroniczny ich zapis w systemie komputerowym (dawniej w postaci dokumentacji papierowej, stąd nazwa „pieniądze tylko na papierze”). Pamiętajmy, że od czasu ograbienia przez rząd kont w cypryjskich bankach nic nie jest już w świecie finansów takie pewne.

W banku otrzymać możemy oferty lokat o różnym okresie trwania, najczęściej o stałym oprocentowaniu (za wyjątkiem sytuacji, gdy jesteśmy w okresie cyklu obniżek stóp procentowych, jak miało to miejsce w końcu 2012 i pierwszej połowie 2013 – wtedy banki preferują zmienne oprocentowanie). W dobie internetu wiele banków oferuje wygodne zakładanie lokat bez wychodzenia z domu, panuje przy tym spora konkurencja, jednak powszechnie dostępne oferty w chwili obecnej nie przekraczają na ogół 4,5% brutto w skali roku. Należy tu pamiętać o podatku od zysków kapitałowych, który wynosi 19%, jest to tzw. „podatek Belki”. Oznacza to zysk w wysokości zaledwie 3,645% netto, co przy inflacji wynoszącej około 2% (to dane przykładowe, bo stopa inflacji jak i średnie oprocentowanie lokat okresowo się zmieniają) daje niezwykle mały realny przyrost kapitału (w przypadku mniej atrakcyjnych lokat bankowych możemy nawet realnie tracić, zamiast zyskiwać, korzystając z takiej usługi).

Co zyskujemy w zamian? Teoretycznie bezpieczeństwo ulokowanych w banku pieniędzy, gdyż lokaty objęte są Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, który w przypadku niewypłacalności danego banku zapewnia inwestorowi zwrot powierzonych środków do kwoty 100 000 euro (w ciągu 20 dni roboczych od ogłoszenia niewypłacalności banku, o czym decyduje Komisja Nadzoru Finansowego). Jeśli osoba posiada większe środki, powinna je rozproszyć na lokaty w różnych bankach.

Należy być jednak ostrożnym, gdyż banki potrafią oferować klientom także inne produkty finansowe, jak choćby lokaty strukturyzowane, a te są zabezpieczone jedynie w formie ubezpieczenia, które gwarantuje zwrot zaledwie połowy środków do kwoty 30 000 euro. Podobna sytuacja jest z produktami typu polisolokata.

Skąd się bierze ryzyko upadku banku? Jak wiadomo bank, jak każda firma, ma swoje koszty utrzymania i może się zdarzyć, że dane przedsięwzięcie w obliczu zmian rynkowych może przestać być rentowne. Lecz nie jest to jedyna możliwość utraty dochodowości. Współczesne systemy bankowe opierają się na zasadzie funkcjonowania dźwigni finansowej. Mamy z nią do czynienia w banku, gdy aktywa banku są większe od jego rzeczywistych kapitałów (w dużym uproszczeniu mnożnik dźwigni definiuje się jako stosunek aktywów do kapitałów banku). Aktywa banku to jego zasoby majątkowe oraz zasoby tylko kontrolowane przez bank a niebędące jego własnością. Niektóre aktywa mogą mieć charakter stratny, np. kredyty, których klienci nie spłacają lub spóźniają się z opłatami. Oto proste wyjaśnienia, jak banki rozmnażają sobie sztucznie aktywa banku:

Banki tworzą pieniądz z powietrza

Z tego powodu bank może w pewnym momencie zostać bez pieniędzy, gdy nastąpi tzw. „bieg na bank”, czyli gdy wszyscy klienci nagle zechcą wypłacić swój depozyt np. w bankomatach (tego typu sytuację zablokowano z wyprzedzeniem w bankach na Cyprze – a po tygodniu zdecydowano o zabraniu prawie połowy wartości depozytów, które przekraczały 100 000 euro). Wówczas rezerwy obowiązkowe banku (fizyczne możliwości wypłat gotówkowych) mogą okazać się niewystarczające, co jest podstawą do postawienia banku w stan upadłości. Panika wywołana na rynku może spowodować reakcję łańcuchową, czyli „bieg na kolejne banki”, a to może być przyczyną niewydolności w polskim Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Zapewne taka sytuacja oznaczałaby opóźnienia w wypłatach gwarancji bankowej, a w okresie przejściowym mogłoby dojść do gwałtownego wzrostu inflacji (drukowanie pustego pieniądza celem zaspokojenia roszczeń klientów banku), a z pewnością także spore spadki na rynku akcyjnym. Podobny przypadek upadku banku wydarzył się ledwie kilka lat temu w USA i stał się przyczyną światowego kryzysu (choć przyczyny pierwotne tego kryzysu to temat na zupełnie inną historię).

Informacje zawarte w tym artykule, to zaledwie wierzchołek góry lodowej ciemnej strony banków, określanych jako bezpieczne miejsce lokowania środków finansowych. Wystarczy przytoczyć przykład serii dymisji prezesów światowych banków z przełomu czerwca i lipca 2012 roku, po udowodnieniu manipulacji (przez zmowę banków) wskaźnikami finansowymi, gdzie suma kar nałożonych na te banki liczona jest w miliardach dolarów!

Wiadomości te pokazują jednak, że nie ma w pełni bezpiecznych inwestycji. Są jedynie takie, które charakteryzują się mniejszym lub większym poziomem ryzyka inwestycyjnego i warto zawsze postawić sobie za cel zdywersyfikowanie swych oszczędności na różne kategorie aktywów.